Press enter to see results or esc to cancel.

Jak pozbyć się blizn cz.3

To już trzeci wpis dotyczący kwestii blizn. Poprzednie dwa dotyczył podziału i pochodzenia blizn oraz tego co się powinno robić, aby się z nimi uporać. W tym wpisie stwierdziłam, że warto nieco sprecyzować temat i opisać jak walczyć z konkretnymi typami zabliźnień.

Blizny zanikowe – inaczej nazywane wklęsłymi. Występują po trądziku, ospie oraz urazach. Metody związane z ich usuwaniem, które są używane w klinikach medycyny estetycznej, to:

Dermabrazja – nic innego jak ścieranie naskórka i górnych warstw skóry właściwej w sposób mechaniczny przy użyci tarczy diamentowej, usuwając skórę, aż do warstwy brodawkowatej, inaczej mówiąc skóra jest zdzierana do samej krwi. Zabieg jest naprawdę efektywny i jeżeli znajdziecie dobrego lekarza medycyny estetycznej to wystarczy, że wykona taki jeden, jednak trzeba wiedzieć, że pacjent będzie musiał tutaj ponieść dużą ilość poświęcenia. Rekonwalescencja po zabiegu może trwać do kilku tygodniu, więc konieczne będzie branie antybiotyków oraz trzeba będzie dbać o aseptykę obszaru, który został poddany zabiegowi, tak aby nie doszło do żadnych ewentualnych infekcji. W takich przypadkach jest możliwość, iż powstaną nowe blizny i to nierzadko bardziej problematyczne.

Mikrodermabrazja – Jest to zabieg bardziej popadający pod kosmetologię, polega na mechanicznym ścieraniu martwej warstwy naskórka, używając do tego diamentu, bądź korundu. Osobiście uważam, że nie jest to metoda zbyt efektywna, ponieważ rezultaty rzadko kiedy są zadowalające, a to z tego względu, że ściera się tylko naskórek.

Peelingi chemiczny i głęboki – Dzięki peelingom można złuszczać naskórek oraz wyższe warstwy skóry właściwej. Skuteczność tego zabiegu jest porównywalna do dermabrazji. Różnica jest jednak taka, że tutaj trzeba liczyć się z dużym bólem, dlatego też wykonuje się go pod znieczuleniem. Powierzchnia, która zostanie poddana leczeniu jest niczym rana o dużych rozmiarach. Skóra może goić się przez kilka tygodni. Istnieje duża szansa, ze wystąpią powikłania i zaczną pojawiać się nowe blizny, albo co najmniej przebarwienia.

Laser frakcyjny ablacyjny – Światło lasera dociera w głębsze warstwy skóry, dzięki czemu następuje uszkodzenie komórek kolagenowych i zaczyna się stymulacja wytwarzania nowego kolagenu. Efektywność jest naprawdę spora i wymagane jest zastosowanie minimum trzech zabiegów. Dochodzić do zdrowia będzie się przez około 5 dni. Porównując do innych wyżej wymienionych metod to szanse powikłań są naprawdę małe.

Laser frakcyjny nieablacyjny – Różnica pomiędzy laserami tego typu jest taka, że laser nieablacyjny w porównaniu do ablacyjnego jest znacznie słabszy, wiec trzeba zastosować większą ilość zabiegów.

Frakcyjna RF mikroigłowa – Zabieg łączący w sobie nakłucia igłami do głębokości 3mm wraz z rozgrzewaniem do wysokiej temperatury. Trzeba zastosować tutaj kilka zabiegów, minimum 3 i powinny być one powtarzane raz na miesiąc, bądź dwa. Rana będzie goiła się około 2 dni po każdym zabiegu.

Osobiście jestem zwolenniczką stosowania frakcyjnej RF mikroigłowej oraz lasera frakcyjnego ablacyjnego. Oczywiście wiadomym jest, że każda z tych metod wymaga zastosowania kilku zabiegów, jednak moim zdaniem nie jest to zbytni minus, a to z tego względu, że te zabiegi cechują się tym, że nie są zbyt uciążliwe, a co najbardziej istotne są one bardzo bezpieczne dla pacjenta i nie potrzebna jest tutaj kilkutygodniowa rekonwalescencja, tak jak to się ma w przypadku standardowej dermabrazji. RF mikroigłowa będzie dawała najlepsze rezultaty, gdy zastosuje się w przypadku niewielkich dziurek, gdy widoczny jest zanik skóry, jednak kolor oraz struktura cały czas są odpowiednie. Po tym zabiegu następuje proces rekonstrukcyjny kolagenu i zaczyna się wypychanie tkanki na zewnątrz. Laser frakcyjny ablacyjny CO2 powinien według mnie być stosowany w takim momencie, kiedy struktura nie jest taka idealna, albo gdy blizny występują po ospie, ponieważ tutaj trzeba wdrożyć mocniejsze i głębsze działanie. Niektórzy lekarze medycyny estetycznej łączą czasami tego typu zabiegi razem i szczerze powiedziawszy też mi się to zdarzyło.

Nierzadko bliznom wklęsłym może towarzyszyć zrost, w wyniku czego skóra jest wciągnięta i nie przesuwa się. Na samym początku trzeba zadbać o uwolnienie zrostu i czasami są takie sytuacje, w których to będzie w zupełności wystarczało. Czasami zdarzają się bardzo problematyczne przypadki jak chociażby blizny zanikowe, zrostowe na udach pacjentki, umieszczone niezwykle głęboko, a są to blizny pozostały po zastrzykach, które zdarzyły się w dzieciństwie. Podczas takich przypadków trzeba leczyć w sposób niekonwencjonalny. Gdy spotkałam się z tym przypadkiem postanowiłam wpierw uwolnić zrosty i zastosować laser frakcyjny. Następnie użyłam kwasu l-polimlekowego, jednak ze względu na słaby efekt postanowił użyć akrylu. Oczywiście trzeba też zdawać sobie sprawę, że takie przypadki to w zasadzie rzadkość, jednak bardzo mocno pokazuje on, że ostateczny rezultat to wypadkowa wielu działań i łączonych metod i nierzadko trzeba odłożyć książki i standardowe protokoły na bok, ponieważ liczy się w głównej mierze ostateczny rezultat i komfort psychiczny pacjenta.

Komentarze

Zostaw komentarz

Hanna Dąbrowska

Pasjonatka zagadnień związanych z medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Miłośniczka górskich wypraw i nowych gadżetów.