Press enter to see results or esc to cancel.

Metody pozbywania się blizn cz. 2

W poprzednim wpisie pisałam o tym jak powstają blizny, tutaj postanowiłam, że wpierw opiszę temat dotyczący podziału blizn. W zasadzie można wydzielić tutaj różne kryteria. Postanowiłam, że zastosuje nieco uproszczoną koncepcję, jednak na tyle obszerną, aby można było umieścić tutaj większość występujących blizn i do tego wypisać te najczęściej spotykane oraz to w jaki sposób powinno się z nimi zmagać.

Jak dzielą się blizny?

Blizny potrądzikowe – Rzadko kiedy można tutaj spotkać się z problemem kolorystycznym. Najczęściej najwięcej problemu sprawia całkowity ubytek tkanki, najczęściej ma się tutaj do czynienia z bliznami zanikowymi. Zaczynają one powstawać przez to, że trądzikowy zaczynają towarzyszyć stany zapalne i zmiany ropne, a to oczywiście jest w stanie sprzyjać temu, że gojenie dzieje się w sposób nieprawidłowy. Dodatkowo trzeba też zwracać uwagę na fakt, że obraz kliniczny blizn potrądzikowych jest najczęściej związany z tym, że jest to wiele drobnych wgłębień przypominających kratery, oczywiście czasem mogą być one większe. Wszystkie osoby, które borykają się z kwestią problematyczną związaną z trądzikiem powinny zdawać sobie sprawę z tego, aby unikać wszelkich stanów ropnych, gdyż powstawanie ich jest naprawdę bardzo problematyczne. Oczywiście temat trądziku jest zbyt rozległy, aby go tutaj teraz omówić, jednak powiem tyle, że uważam, iż wszystkie objawy stanów zapalnych związanych z trądzikiem powinny być leczone bardzo intensywnie. Innego rodzaju blizny zanikowe to również blizny powstające po ospie. Zazwyczaj cechują się większym rozmiarem, niżeli te trądzikowe i w większości przypadków są bardziej problematyczne w usunięciu.

Blizny pooparzeniowe – Najczęściej mają czerwoną bądź też białą kolorystykę i cechują się niezwykle nierówną strukturą. Mimo bardzo nieestetycznego wyglądu i sporej powierzchni to tutaj, po odpowiedniej terapii można osiągnąć naprawdę niesamowite rezultaty.

Blizny pooperacyjne – Pojawiają się na wskutek nacięcia skalpelem, czy różnych wypadków. Zazwyczaj najbardziej problematyczną kwestią jest tutaj to, iż blizna się rozchodzi i cechuje się tym, że posiada sporą szerokość, bądź też jest niezwykle cienka, a przy tym mocno odbarwiona, albo też znajduje się takie blizny, które wyróżniają się tym, że są bardzo twarde.

Jak radzić sobie z bliznami?

Spora część osób, które borykały się z zabiegami chirurgicznymi myśli, ze cały ten proces kończy się na zdjęciu szwów. Prawda jest zupełnie inna, ponieważ przez okres kilku miesięcy w ciele będzie się dokonywała przebudowa kolagenu i struktura blizny będzie ulegała niewątpliwej zmianie, dlatego tez w tym momencie trzeba przyłożyć się bardzo mocno do tego, aby prawidłowo i odpowiednio intensywnie zadbać o bliznę.

Gojenie się rany – Należy się tutaj postarać, aby proces gojenia przechodził cały czas w sposób prawidłowy. Dlatego trzeba skupić się bardzo na jej aseptykę, rana powinna być w sposób regularny odkażana, nikt nie powinien dopuścić do tego, że staje się ona nadkażona, dlatego też nie ma tutaj mowy o tym, że dana osoba chodzi np. na basen, albo naraża ranę na kontakt z gwałtownymi zmianami i wysokim mrozem np. poprzez wyjazd na narty. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że zrywanie strupów również jest wykluczone.

Po zagojeniu ran – Tutaj najważniejszą kwestią jest fakt, aby starać się nie doprowadzić do powstania blizny przerostowej, czyli takiej, cechującej się wypukłością. Prawda jest taka, że tkanka po zagojeniu się rany będzie jeszcze przez kilka miesięcy przechodziła proces przemodelowania, dlatego trzeba być świadomym, że po tym jak rana się zagoi trzeba również włożyć sporo wysiłku, aby nie doszło do żadnych nieprawidłowości podczas tego. Bardzo często ludzie lekceważą już ranę, ponieważ wydaje im się, iż już jest wszystko dobrze, a później okazuje się, że powstają blizny.

Przez okres trzech miesięcy trzeba będzie używać preparatów, które uniemożliwią powstawanie zabliźnień. W teorii można tutaj tylko i wyłącznie maść, lecz trzeba zdawać sobie sprawę, że w takiej sytuacji blizna będzie musiała być przez cały czas w kontakcie z maścią, a jest to w niektórych sytuacjach wręcz niemożliwe. Wyobraźcie sobie, że macie bliznę np. na klatce piersiowej, albo ramieniu i przykrywacie tę część ciała bluzką, czy koszulką, a żeby maść dobrze działała to trzeba by było ją tutaj stosować co pół godziny, gdyż wycierałaby się ona ciągle przez ubranie. Dlatego o wiele lepszym wyjściem jest tutaj zastosowanie specjalny plastrów silikonowych, które muszą zostać naklejone na bliznę. Ponadto trzeba mieć świadomość, że samo używanie takich preparatów nie daje stu procentowej pewności, że nie powstanie blizna przerostowa, jednak zmniejsza taką możliwość w dużym stopniu.

Poza samym plastrami można zdecydować się na użytkowanie lasera, jednak musi być to taki, który działa biostymulująco, dzięki czemu będzie wspierał regenerację tkanek. Taki zabieg nie trwa zbyt długo i wykonywany jest najczęściej na niskich parametrach. W większości przypadków potrzeba zastosować blisko 10 zabiegów, po jednym tygodniowo. Rezultatem zdecydowania się na laseroterapię jest nie tylko fakt, że proces gojenia otrzyma wsparcie, ale również ryzyko, iż blizna zblednieje jest znacznie mniejsze. Kwestią niezwykle istotną jest fakt, żeby wybrać taki laser, który w sposób jak najbardziej selektywny był pochłaniany przez hemoglobinę, tutaj dobrym rozwiązaniem będzie bromkowo-miedziowy, albo barwnikowy. Wszystkie świeże zabliźnienia są zazwyczaj czerwone, jednak nie wiadomo też, czy od razu po zagojeniu blizna będzie posiadała tendencję do zostania odbarwioną blizną, blizną o kolorze brązowym, a może stanie się blizną o normalnej barwie. Blizny odbarwione rodzą za sobą największa ilość problemów. Dlatego też jeśli ma się do czynienia ze świeżą blizna i nie jest się jeszcze świadomym tego jak będzie ona wyglądała po upływie czasu, to niezwykle istotnym jest to, aby użyć takiego lasera, który selektywnie działa na hemoglobinę, która jest we krwi, jednak żeby nie był pochłaniany przez melanocyty, dzięki czemu nie będzie się ich niszczyło, ponieważ w tej sytuacji nie jest wiadomym czy redukowanie melanocytów będzie potrzebne i czy nie będzie to szkodziło. Bardzo popularny jest laser cechujący się falą o długości 532 nm, który posiada promieniowanie bardzo mocno pochłaniane przez hemoglobinę, jak również melaninę w melanocytach, więc on tutaj będzie się nadawał.

Istnieje również możliwość zastosowania zabiegów z użyciem światła LED, zabiegi po dwa razy w tygodniu, po 10-15 minut. Jeżeli macie możliwość wyboru to warto postawić tutaj na laser.

Komentarze

Zostaw komentarz

Hanna Dąbrowska

Pasjonatka zagadnień związanych z medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Miłośniczka górskich wypraw i nowych gadżetów.