Press enter to see results or esc to cancel.

Kupowanie sprzętu do kliniki medycyny estetycznej

Coraz częściej spotykam się z pytaniami wielu osób, które dotyczą w zasadzie kwestii związanej z zakupami medycznego sprzętu do gabinetu medycyny estetycznej. Osobiście postanowiłam, że rozwiąże kilka wątpliwości i postaram się odpowiedzieć w jaki sposób ja dokonuję swojego wyboru sprzętów, których później używam w zabiegach. Urządzeń jest naprawdę bardzo wiele, a konkurencja z roku na rok jest coraz bardziej zacięta, a zdarzają się takie ceny, które nie są w stanie zagwarantować zwrotu pieniędzy, zaś skuteczność w takiej sytuacji bywa taka, że zostaje ona jedynie na ulotkach producenta. Co w takiej sytuacji powinno się zrobić, aby procesom związanym z zakupami nie rządził marketing, a jedynie logika i prawdziwe potrzeby? Postaram się odpowiedzieć Wam na te pytanie, rozwiewając wszystkie Wasze wątpliwości.

Aktualnie posiadam dosyć sporo różnego rodzaju sprzętów i zdaję sobie sprawę, że kupowanie dzisiaj nowych urządzeń jest dla mnie już w miarę proste, ponieważ nie zaczynam niczego od nowa, a jedynie uzupełniam swoją ofertę o coraz to nowsze rozwiązania technologiczne, starając się być tym samym o wiele bardziej konkurencyjną i nowoczesną niż moja konkurencja. Staram się w takich przypadkach stawiać na wybieranie urządzeń nieco bardziej eksperckich, które skupiają się na konkretnych problemach i odchodzę już od wielozadaniowych kombajnów. Największy jednak problem ma miejsce podczas kupowania swojego pierwszego sprzętu, ponieważ najlepiej to chcielibyśmy, aby jedno urządzenie byłoby w stanie zrobić wszystko, jednak niestety, ale nie jest ono w stanie tego zrobić. Dlatego zanim zakupicie jakieś urządzenie to dokładnie przebadajcie jakie ma ono właściwości i nie wierzcie na słowo marketingowcom, ponieważ oni chcą zarobić, zaś jeżeli jesteście pacjentami to nie zawsze ufajcie lekarzom, którzy będą mówili, że wyleczą Was ze wszystkiego dzięki swojej nowej zabawce, takich cudów nie ma.

Oceń swoje potrzeby

Na samym początku staram się przeanalizować problemy, z którymi przychodzą do mnie pacjenci, a dokładniej zastanawiam się nad tymi kwestiami, które sprawiają mi pewne trudności. Jeżeli są jakieś terapie, które nie są dla mnie satysfakcjonujące to wtedy pali mi się nad głową żółtą lampka i jestem świadoma tego, że coś trzeba tutaj zmienić. W następnym etapie zaczynam się zastanawiać nad tym w jaki sposób powstaje ten defekt, z którym sobie nie radzę. Kiedy już rozwikłam tę zagadkę to jestem już świadoma w teorii w jaki sposób powinnam walczyć z daną dolegliwością natury estetycznej i wiem jak dany sprzęt powinien zwalczać ten problem. Mogę tutaj posłużyć się przykładem blizn. Jeżeli moim problemem są blizny i dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że jest to tkanka, która została nieprawidłowo zregenerowana to, żebym mogła się jej pozbyć potrzebuje uszkodzić tę tkankę w taki sposób, aby ona zaczęła później sama się regenerować, wytwarzając przy tym tkankę, która będzie cechować się już prawidłową strukturą. Wiem ponadto, że tkanka może zostać uszkodzona chociażby przez laser frakcyjny, więc naturalną koleją rzeczy jest fakt, że zaczyna sprawdzać urządzenia tego typu.

Poszukiwanie nowości

Wszelkich nowinek technologicznych staram się poszukiwać na rynkach zagranicznych. Oczywiście rynek amerykański cały czas tutaj przoduje jeżeli chodzi o wprowadzanie najnowszej technologii, jednak coraz lepiej stoi również rynek azjatycki, czyli Korea Południowa oraz Japonia. Wszelkie informacje dotyczące urządzeń postanawiam sprawdzać w różnych miejscach i porównywać ze sobą. Analizie poddaje materiały konferencyjny, serwisy medyczne, prasę zagraniczną, strony producentów czy materiały reklamowe. Podczas tego etapu jeszcze nie ma momentu, w którym dokonuje wyboru danego urządzenia, ani nawet nie określam żadnej marki. Tutaj jedynie czerpię informację od producentów i dystrybutorów i staram się poddawać wszystko analizie. Zazwyczaj opieram swoją wiedzę na artykułach, gdyż z badaniami zdarzają się problemy, a jak już są to mało obiektywne, dlatego nie mam innego wyjścia, ponieważ muszę się dowiedzieć czy dane urządzenie, które poddaje analizie będzie efektywne czy nie i czy naprawdę działa tak jak mówi o tym producent.

Kupno sprzętu

Dopiero w momencie, kiedy podejmuję decyzję, iż dane urządzenie pod względem technologicznym jest naprawdę warte uwagi, to zaczynam poszukiwać odpowiedniego producenta. Przede wszystkim analizuję je pod względem certyfikatów, czy posiada medyczny CE, bądź CE, zależnie od rodzaju sprzętu. Dzięki certyfikatowi mam pewność, że sprzęt zostanie odpuszczony do użytkowania we wskazaniach medycznych i tym samym może być potwierdzeniem powtarzalności produkcji czyli bezpieczeństwa użytkowania, a precyzyjnie mówiąc chodzi o to, aby dany sprzęt nie zrobił nikomu krzywdy pod warunkiem, że będzie użytkowany we właściwy sposób. Oczywiście jestem zawsze świadoma, że certyfikat da mi gwarancję, że urządzenie będzie działało tak jak sobie tego wymarzyłam.

Zwracam również uwagę na:

Ergonomię, funkcjonalność i łatwość w obsłudze. Wolę używać coś co jest wygodne, intuicyjne, zwłaszcza że będzie mi to zapewne towarzyszyć na co dzień.

Merytoryczne wsparcie do firmy. Na dzień dzisiejszy traktuje to jako coś kluczowego. Ponadto zdaję sobie sprawę, że wspieranie firmowe nie jest zbyt obiektywne, ponieważ niektóre firmy twierdzą, że ich urządzenie jest naprawdę niesamowite i można z nim zdziałać cuda, zaś inne mają to do siebie, że umniejszają możliwości sprzętowe swojemu produktowi.

Stabilność firmy. Staram się przeanalizować czy dana firma utrzyma się na rynku minimum przez okres 3, bądź też 4 lat, ponieważ jest to plany okres, w którym mogę cofnąć inwestycję. Dystrybutor nie jest tutaj, aż tak istotny, wsparcie producenta i jego stabilność jest znacznie istotniejsze, gdyż posiada szersze możliwości pod względem dostępu do zamiennych części.

Koszta

Urządzenia godne uwagi zaczynają się w zasadzie od cen oscylujących w okolicach 35 tysięcy złotych, zaś dla urządzeń kosmetycznych, które są wielofunkcyjne będzie to około 60 tysięcy złotych. Laser można zakupić od 60 do 250 tysięcy. Najtańszy wydatek to lasery frakcyjne, jednak w miarę dobry jakościowo laser można zakupić za około 80 tysięcy złotych. W przypadku tańszych rozwiązań warto uważać, gdyż istnieje spore prawdopodobieństwo, że będą miały problemami związane z powtarzalnością parametrów promieniowania, a co za tym idzie skuteczność kliniczna będzie zaniżona. O wiele kosztowniejsze, czyli takie kosztujące ponad 100 tysięcy złotych będą lasery Q-Switch oraz te, które przeznaczone są do pozbywania się przebarwień czyli np. bromkowo-miedziowy.

Komentarze

Zostaw komentarz

Hanna Dąbrowska

Pasjonatka zagadnień związanych z medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Miłośniczka górskich wypraw i nowych gadżetów.