Press enter to see results or esc to cancel.

Problem nadmiernej potliwości

Problem nadmiernej potliwości, czyli nadpotliwość jest w stanie uczynić życie osoby dotkniętej przez tę dolegliwość bardzo nieznośnym. Wszystko to wynika z tego, że zapach potu nie należy do najprzyjemniejszych, ale również sam fakt, iż jest go dużo nie wygląda za ciekawie. Plamy po pocie kojarzą się ludziom w większości przypadków z kimś kto nie dba o swoją higienę osobistą, a prawda jest taka, że wcale tak nie musi być. Nie zawsze to od ludzi zależy czy cierpią na nadmierny pot czy też nie. W życiu są takie sytuacje, że nawet eleganckie kobiety, czy dostojni mężczyźni borykają się z problemami spoconych rąk, czy mokrych plan na ubraniu. Niestety doprowadza to do wielu problemów na tle prywatnym i zawodowym. Kiedy w zasadzie można mówić o problemie nadpotliwości, a kiedy jeszcze nie?

Ciężko jest w zasadzie ocenić gdzie zaczyna się nadmierna potliwość, a gdzie jeszcze nie, ponieważ każdy człowiek może mieć indywidualne podejście do tego tematu. Jedna osoba może uważać, że nadpotliwość jest wtedy, gdy widać niewielkie plamy, a inna dopiero gdy dana osoba jest cała spocona. Podstawowym wyznacznikiem problemu nadpotliwości powinno być to czy dzieje się to wszystko w taki sposób, że jest to bardzo uciążliwe dla życia człowieka. Można doszukać się oczywiście sytuacji, które są wręcz bezsporne, chociażby takie że ktoś ma całe ręce mokre. Osobiście jeden z bardziej skrajnych przypadków, które spotkałam na swojej drodze był taki, że osobie wręcz kapało z dłoni na wskutek nadpotliwości, zaś żeby były one suche trzeba było wycierać je co dwie minuty. Jeśli nie wiecie do końca czy borykacie się z problemem nadpotliwości czy też nie to powinniście wpierw posmarować nadmiernie pocące się okolice ciała przy pomocy jodyny i posypać je mąką ziemniaczaną. Gdy okaże się, że po kilku minutach mąka zaczyna robić się czarna to już możecie być pewni, że borykacie się z problemem nadmiernej ilości potu. Tak właśnie reaguje mąka z jodyną na pot.

Nadmierna potliwość może dotyczyć dłoni, stóp oraz pach, jednak rzadko kiedy spotyka się, że dotyka wszystkie tego typu obszary. Najczęściej można spotkać się tylko z jednym z nich. Problem ten wynika z tego, że jest zbyt duża ilość gruczołów potowych, które są zbyt reaktywne, czyli inaczej mówiąc jest ich za dużo i działają za mocno.

Rzadko kiedy, ale można spotkać się z takimi sytuacji, że dane obszary, które mają problem nadpotliwości posiadają rozmiękczoną skórę i są w stanie borykać się z problemami grzybicy i nadkażenia. Wydzielanie potu będzie nasilało się w momencie, gdy będzie gorąco, gdy będzie przeżywało się stres, pracowało ciężko fizycznie, albo jadło gorące oraz ostre potrawy.

Istnieje kilka sposobów, które są nieinwazyjne i mogą pomóc Wam w radzeniu sobie z tym problemem. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że będą one miały spore ograniczenia pod względem możliwości, gdyż działać będą na zewnątrz, gdy tymczasem gruczoły potowe znajdują się skórze głębokiej. Dodatkowo pot jest w stanie wypłukiwać antyperspirant, dlatego też działanie ich nie będzie zbyt długie. Do tego trzeba wiedzieć, że antyperspiranty mogą być stosowane tylko i wyłącznie pod pachami, zaś z dłoniami już sobie nie poradzą. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest tutaj poszukanie wyjścia w medycynie estetycznej.

Botoks

Jest to zabieg, który należy do najmniej inwazyjnych w leczeniu nadptoliwości. Toksyna botulinowa jest wstrzykiwana w skórę i używa się tutaj niewielkich dawek co jeden, czy półtora centymetra. Podczas jednego takiego zabiegu zużywana jest naprawdę spora ilość preparatu, ponieważ na jedną dłoń przypada około jedna ampułka, czyli w zasadzie tyle ile używa się w przypadku całej górnej części twarzy. Dzięki toksynie botulinowej będzie można zahamować działanie gruczołów, jednak na określony czas. Skuteczność botoksu to blisko pół roku, zdarza się, że czasem nieco dłużej. Problemem jest to, że zabieg ten należy do dosyć bolesnych. W przypadku pach to jeszcze nie jest tak źle, ponieważ można to zrobić bez znieczulenia, jednak w przypadku skóry dłoni i stóp nawet z zastosowanym znieczuleniem będzie bolało. Dzieje się tak dlatego, że skóra na spodach dłoni i na podeszwach stóp cechuje się dużą twardością i znieczulenie pod postacią kremu będzie słabo przez nią przenikało, a ponadto trzeba będzie przebijać się przez nią bardzo mocno igłą. Nakłuć jest bardzo dużo, można nawet policzyć, że na jedną dłoń przypada około 50, pod warunkiem, że robi się to z paliczkami i po bokach. Oczywiście jeżeli ktoś ma naprawdę problemy życiowe ze względu na zbyt duże pocenie się to nie będzie go za bardzo interesowało czy to boli, czy też nie i zapewne zniesie ten problem.

Komentarze

Zostaw komentarz

Hanna Dąbrowska

Pasjonatka zagadnień związanych z medycyną estetyczną i chirurgią plastyczną. Miłośniczka górskich wypraw i nowych gadżetów.